Skwalan – lipid, który rozumie skórę

Skwalan – lipid, który rozumie skórę

Skwalan to jeden z tych składników, które na pierwszy rzut oka nie przyciągają uwagi. Nie ma zapachu, nie ma koloru, nie brzmi egzotycznie, a jednak od lat pozostaje jednym z najbardziej cenionych emolientów w nowoczesnej kosmetologii.

Co ciekawe, jego historia zaczyna się nie w laboratorium, lecz w… biologii ludzkiej skóry. Skwalan jest bowiem stabilną formą związku, który naturalnie występuje w sebum — skwalenu. To właśnie dlatego tak dobrze „wpisuje się” w potrzeby skóry i jest uznawany za jeden z najbardziej biozgodnych lipidów stosowanych w kosmetykach.

Od skwalenu do skwalanu – mała zmiana, duża różnica 

Aby zrozumieć działanie skwalanu, warto zacząć od jego naturalnego odpowiednika — skwalenu. Jest to nienasycony węglowodór lipidowy (triterpen) naturalnie obecny w sebum człowieka, pełniący istotną rolę w utrzymaniu elastyczności skóry oraz ograniczaniu utraty wody z naskórka. Jego cząsteczka zawiera jednak liczne wiązania podwójne typu C=C, które nadają jej wysoką reaktywność chemiczną.

To właśnie te wiązania podwójne są kluczowe dla zrozumienia różnicy między skwalenem a skwalanem. W procesie produkcji kosmetycznej skwalen poddaje się reakcji uwodornienia (hydrogenacji), czyli przyłączeniu cząsteczek wodoru (H₂) w obecności katalizatora, najczęściej niklu lub platyny. W wyniku tej reakcji wszystkie wiązania podwójne w cząsteczce zostają „nasycone”, co prowadzi do przekształcenia skwalenu w skwalan — związek całkowicie nasycony, a więc znacznie bardziej stabilny chemicznie.

Ta pozornie niewielka zmiana strukturalna ma duże znaczenie praktyczne. Skwalen, jako związek nienasycony, łatwo ulega procesom utleniania pod wpływem tlenu i światła, co prowadzi do powstawania niestabilnych produktów ubocznych. Skwalan, pozbawiony wiązań podwójnych, jest natomiast odporny na utlenianie, dzięki czemu zachowuje swoje właściwości przez długi czas i może być bezpiecznie stosowany w formulacjach kosmetycznych.

Od rekina do roślin – ewolucja źródeł skwalanu 

Przez wiele lat głównym źródłem skwalanu była wątroba rekina, co dziś zostało praktycznie całkowicie zastąpione przez źródła roślinne. Obecnie pozyskuje się go przede wszystkim z oliwek, trzciny cukrowej czy amarantusa, co czyni go składnikiem zgodnym z trendem zrównoważonej kosmetologii.

Roślinny skwalan stał się standardem w nowoczesnych formulacjach pielęgnacyjnych, łącząc wysoką biozgodność ze skórą z etycznym i odnawialnym źródłem pozyskania.

Biozgodność, która robi różnicę 

Skwalan należy do grupy emolientów lekkich, co oznacza, że nie tworzy ciężkiej, okluzyjnej warstwy na powierzchni skóry, lecz w subtelny sposób integruje się z lipidami naskórka. Dzięki temu wspiera barierę hydrolipidową bez efektu obciążenia czy lepkości.

Jego kluczową cechą jest wysoka biozgodność ze skórą — strukturalnie przypomina naturalne lipidy sebum, dzięki czemu „współpracuje” z nim, a nie działa jak ciało obce. To sprawia, że jest dobrze tolerowany nawet przez skóry wrażliwe, reaktywne i tłuste.

Wsparcie bariery hydrolipidowej skóry 

Jednym z najważniejszych obszarów działania skwalanu jest wsparcie bariery ochronnej skóry. Warstwa hydrolipidowa pełni kluczową rolę w ograniczaniu transepidermalnej utraty wody (TEWL) oraz ochronie przed czynnikami zewnętrznymi.

Skwalan, jako lipid o bardzo dobrej kompatybilności ze skórą, pomaga stabilizować tę barierę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i „płynność”. W efekcie skóra staje się bardziej odporna na przesuszenie, a jednocześnie zachowuje miękkość i komfort.

Komfort i miękkość w jednej formule 

Choć skwalan nie jest humektantem (nie wiąże wody bezpośrednio), jego działanie pośrednio wpływa na poziom nawilżenia skóry. Ograniczając utratę wody z naskórka, wspiera utrzymanie jej optymalnego poziomu.

Dodatkowo jego lekka, jedwabista konsystencja sprawia, że natychmiast poprawia odczucie gładkości skóry, bez efektu tłustości. To właśnie dlatego często stosowany jest w produktach „soft focus”, wygładzających i rozświetlających.

Skwalan w pielęgnacji skóry reaktywnej 

Jedną z największych zalet skwalanu jest jego wyjątkowo wysoka tolerancja. Nie wykazuje potencjału drażniącego i nie zaburza równowagi mikrobiomu skóry, co czyni go bezpiecznym nawet w pielęgnacji skóry bardzo reaktywnej.

Co więcej, dzięki swojej lekkiej strukturze nie obciąża porów, dlatego dobrze sprawdza się również w pielęgnacji skóry mieszanej i tłustej, gdzie równowaga między nawilżeniem a lekkością formuły ma kluczowe znaczenie.

Komfort skóry w praktyce 

W nowoczesnej kosmetologii coraz częściej mówi się nie tylko o nawilżeniu czy regeneracji, ale również o odczuwalnym komforcie skóry. Skwalan wpisuje się w ten trend wyjątkowo dobrze.

Daje natychmiastowe uczucie miękkości i wygładzenia, a jednocześnie nie zaburza naturalnych funkcji skóry. Można powiedzieć, że działa bardziej jak „dopasowanie” niż ingerencja — wspiera to, co skóra już naturalnie robi.

Skwalan znajdziecie w składzie kremów: Miorelaxant Magic Ultimate Anti-Wrinkle, Eye cream, Rich cream oraz w masce Gold.

Fiume, M., Bergfeld, W.F., Belsito, D.V., Hill, R.A., Klaassen, C.D., Liebler, D.C., Marks, J.G., Shank, C.R., Slaga, T.J., Snyder, P.W. and Heldreth, B. (2023) ‘Squalane and squalene’, International Journal of Toxicology, 42(3_suppl), pp. 107S–109S. https://doi.org/10.1177/10915818231204276

Kim, S.K. and Karadeniz, F. (2012) ‘Biological importance and applications of squalene and squalane’, Advances in Food and Nutrition Research, 65, pp. 223–233. https://doi.org/10.1016/B978-0-12-416003-3.00014-7

Couvreur, P. and Reddy, H. (2009) ‘Squalene: a natural triterpene for use in disease management and therapy’, Advanced Drug Delivery Reviews, 61(15), pp. 1412–1426. https://doi.org/10.1016/j.addr.2009.09.005